Translate

piątek, 15 czerwca 2012

szał uniesień twórczych :P


ależ się rozszalałam w tym miesiącu... 
 prosty ale efektowny i bardzo ładnie prezentuje się "na żywo" :)




i tył: 


agat, labradoryt, srebro 925 i 930, w tym ręcznie formowana czapeczka :)

wtorek, 12 czerwca 2012

wiara, nadzieja... i wisior


 agat wężowy, cytryn, karneol, awenturyn, frenit , srebro 925 i 930, w tym ręcznie formowana i lutowana "czapeczka"


i tył:




 a teraz znikam na cały wieczór, wiadomo gdzie... przepraszam za nagość, ale gorrrąca atmosfera się udzieliła... :) 

buziaki i trzymamy kciuki!

piątek, 8 czerwca 2012

! TRZYMAMY KCIUKI !

... i odrobina zdrowego nacjonalizmu ...
niezależnie od wszystkiego jestem dumna że jestem Polką :D

wtorek, 5 czerwca 2012

SŁODKOŚCI, słabości i wężowidło czyli agat w roli głównej...


doszłam do wniosku, że jestem uzależniona od słodyczy... mocno uzależniona...
pewnie wiele z Was też tak o sobie myśli, ale u mnie to już chyba choroba... bo kto normalny je słodycze 3-4 razy dzienne, traktując je jako podstawę swojej diety? dlatego postanowiłam pokazać sobie, że jestem w stanie pokonać swoją słabość... i postanowiłam że nie będę jadła słodyczy przez miesiąc... aż do swoich imienin... :( 
mam nadzieję że wytrwam i że będziecie mnie wspierać 

w związku z tym, że sobie ograniczam, postanowiłam pokusić Was i przygotowałam małe rozdawnictwo

do rozdania wybrana broszka lub naszyjnik ze zdjęcia




proszę o umieszczenie informacji ze zdjęciem u siebie na blogu oraz o komentarz pod postem wraz z informacją którą rzecz wybieracie :)

losowanie  w dzień moich imienin - 5 lipca o godz. 20.00

! powodzenia !




 dodatkowo pokazuję coś co udało mi się zrobić przez weekend, mam nadzieję że się Wam podoba





srebro 925 i 930, w tym ręcznie fornowana srebrna "czapeczka",lutowana, oksydowana, polerowana, agat i turmaliny

niedziela, 3 czerwca 2012

małe uzewnętrznienie


...czyli to co robię w tak zwanym międzyczasie...
mój zmodyfikowany sernik łowicki; oryginalna wersja to tylko masa serowa, w moim dodałam spód z ciasta kruchego z odrobiną kakao, a na górze bezę, kruszonkę i prażone migdały;
 niestety nie doczekał się zdjęcia w przekroju :)


...a potem do pracy - tak wygląda mój kącik biżuteryjny, z konieczności nieduży i mocno mobilny, żeby szybko móc złożyć go gdy dzieci wstaną... marzy mi się moje własne miejsce, którego nie będę mogła zwijać co chwilę w obawie że palnik albo żelastwo dostanie się w niepowołane (jeszcze :p) małe rączki...


a na koniec stały element mojego miejsca pracy, coś bez czego żyć i tworzyć  mi trudno, jedno z moich licznych  uzależnień...

tadaaam... mój ulubiony kubek 0,4l pełny świeżo zaparzonej kawy...

kawa i ciasteczko i do pracy... :)

pozdrawiam Was ciepło!

sobota, 2 czerwca 2012

surowości


 udało mi się dokończyć, choć już nie miałam cierpliwości...  
wyginane, lutowane, repustowane, oksydowane, polerowane, wszystkie elementy ręcznie wymęczone...
 może nie wszystkim się spodobają, ale jestem z nich dumna, taką biżuterię chciałabym robić :)
co o nich myślicie?



ametysty - szlifowane, fasetowane oraz srebro 930

kolejne maleństwo


w żółwim tempie, powolutku oswajam się z lutowaniem, mogę się pobawić swoimi zabawkami bo dzieci  wylądowały na weekend u dziadków... 



srebro 925, 930 i chryzokola

a po weekendzie zapraszam na małą niespodziankę :)

poniedziałek, 28 maja 2012

motylki

choć niewiele, ale od czasu do czasu udaje się coś zrobić :)




turmaliny, srebro 925, 930 i ręcznie formowany i lutowany filigran (srebro 999)

miłego dnia!

czwartek, 17 maja 2012

próby ze srebrem


 A myślałam że w momencie kiedy skończyłam z uczelnią będę miała więcej czasu na biżuterię i moja mała manufaktura wprost ruszy z kopyta...  moje wyobrażenia zostały szybko zweryfikowane, minął miesiąc od ostatniego wpisu i co?  na swoje usprawiedliwienie mogę jedynie powiedzieć że próbuję swoich sił z inną niż do tej pory obróbką srebra. niestety z dziećmi kręcącymi się pod nogami ciężko zaczynać pracę ze szlifierką chociażby więc czekam do wieczora aż miłościwie zaczną udawać że wpadły w głęboki sen... ale wieczorem/nocą nie wszystko da się zrobić bo lepiej pracuje  mi się przy dziennym świetle i tak w kółko...
zatem powstało tylko tyle



 niewiele tego.. a i nie jest to też takie proste jak myślałam :)

dziś dodatkowo pierwsze urodziny Tymka  więc zmykam do kuchni szykować niespodziankę :D

AKTUALIZACJA:


dziecię przy torciku...



 ... i dziecię wyjadające truskawki :)


czwartek, 12 kwietnia 2012

broszki - trochę botaniki :)


 fimo i metalowe zapięcie w roli głównej
takie moim zdaniem mocno kwieciste, wiosenne, a Wam z czym się kojarzą?


 FALENOPSIS




CARLINA




\


Ball Clock