Translate

wtorek, 22 września 2009

Thaak, czas szybciutko leci, to już setny wpis na moim blogu :D a dopiero co zaczynałam swoją przygodę z po-tworzeniem biżuterii... w międzyczasie chyba przybyło mi parę nowych umiejętności i na pewno jeden (!) siwy włos :P
Żeby nie było zbyt nostalgicznie i smuciarsko - tak dla poprawy humoru zamieszczam zdjęcie pierwszej wykonanej przeze mnie biżuterii - fimowcowych korali, jeszcze nigdy nie publikowane :D

Wiem, że wyglądają "dość zabawnie" (mało powiedziane) ale nadal je mam i bardzo je lubię :)

A teraz powrót do codzienności, kwiatuszki do znudzenia :P

ZŁOTE WINO - fasetowane kule onyksu i granatu, maleńkie kuleczki granatów oraz własnoręcznie wykonane z masy termoutwardzalnej różyczki; wszystko przyozdobione srebrem próby 925 i 930 (częściowo oksydowane)

kolczyki:

i zawieszka:


I dziękuję wszystkim, którzy mnie odwiedzają i będą mam nadzieję odwiedzać mimo pierwszego zdjęcia :)

3 komentarze:

  1. różyczki przypominają mi jedne z pierwszych kolczyków jakie miałam

    OdpowiedzUsuń
  2. cudowne te fimo kwiatki... wspaniały pomysł ;)

    OdpowiedzUsuń

podzielisz się opinią?

Ball Clock